Kufersklep - forum…

Odwyk od... cukru
T#62441 Oficjalna deklaracja :)
Facebook
Reklama



lynette_scavo
poziom 2
Użytkownik
#446978 10.02.2010 01:02:42
Witam. Po zimowym i sesyjnym obżarstwie (tak, to nie za wielkie słowo)i próbach nie tykania słodyczy, i znów uleganiu im, postanowiłam zrobić odwyk. Póki co- tygodniowy, jak się uda to miesięczny, itd... Przeraziło mnie, że słodyczami zastępuję normalne posiłki, wręcz nie mam ochoty na normalne.Potrafię zjeść tego mnóstwo, wystarczy że raz sobie popuszczę...dziś były to dwie paczki Delicji, pół kilo paluszków i góra cukierków. Na studiach z oszczędności nie kupowałam po prostu słodyczy,ale jak wracam do domu...tama pęka.W mojej rodzinie panuje kult słodyczy. To do kawki, do herbatki, podwieczorek, na prezent, wszędzie leżą słodycze, ale moi rodzice zdają się nie miec z tym problemu. Może to z ..nudy?No tak, siędzę w domu, uczę się i ręka sama po słodycze sięga, ale przecież cukier=energia, czekolada dobra do nauki jest. Może to moja niedoczynność tarczycy? Ponoć wtedy ma się zwiększony apetyt. Mam już dość wymówek. To jest po prostu moja słabość, i mam nadzieję, że jak publicznie się zdeklaruję, i mnie ktoś zmotywuje, wytrzymam w postanowieniu. Myślałam, ze moim motywatorem będzie wspinaczka, ale mam jakąś naiwną nadzieję, że te góry cukrów, nie pójdą mi "w boczki"..co jest nonsensem, bo przy zimowym braku ruchu (wynikającym z choroby) i tak już wyraźnie nie mieszczę się w spodnie. Proszę, zmotywujcie... Mam 175 cm wzrostu, waże 65 kg..słuszna ze mnie kobietka, nie bójcie się, nie pisze do Was wychudzona-przewrażliwiona oczko
katarzynapo
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Łódź
#447030 10.02.2010 08:35:59
witaj Lynette! dawno Cię nie było, co porabiałaś?
poruszyłaś poważny wbrew pozorom temat, niestety dzieci na każdym kroku "doładowywane" są słodyczami, a potem wszyscy się dziwią, dlaczego one jedzą tylko słodkie?
trzymam kciuki za Twoje postanowienie! wytrwaj w nim i zdawaj relacje na bieżąco
wesoły
katarzynapo
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Łódź
#447031 10.02.2010 08:38:10
Kasiu, daj go do mnietaki dziwnytaki dziwnytaki dziwnytaki dziwny
Marticzi
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: xxx
#447038 10.02.2010 08:46:07
Witaj LynettewesołyZycze powodzenia w postanowieniu i wierze ze Ci sie udawesoły Napewno zmotywuja Cie juz male sukcesy jak zjedzenie chociaz troche mniejszej ilosci slodyczy w ciagu dniawesoły Tak jak pisze Kasiapo zdawaj relacjewesoły



................
Satu
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#447046 10.02.2010 09:00:59
jak PoKasia nie będzie mogła wytrzymać to odda go Ofelci bardzo szczęśliwy
Jutka
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Łódź
#447053 10.02.2010 09:04:08
hehe Kasiu cytryna, sól i tequila cool
Ja mogę wszystko bez soli, a napady słodyczowe mam zazwyczaj przed @, poza tym mogą nie istniećlol A dzieci moje jakoś ciut mniej ostatnio, ale może to chwilowe



http://www.dzieckomoda.pl/
Satu
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#447056 10.02.2010 09:09:36
mój mąż nie lubi słodyczy... tylko jak na przykład mam ochotę na czekoladę, to jakoś nie zostanie dla mnie nawet kosteczka, no ale on nie lubi oczko ja natomiast jestem ciasteczkowym potworem, chociaż i na to muszę mieć dzień jęzor
katarzynapo
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Łódź
#447060 10.02.2010 09:14:21
Kasiu, trzech czy dwóch, to już nie robi różnicypan zielony najgorszy jest przeskok z: jeden a dwóchoczko
ofelcia
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Świdnik
#447074 10.02.2010 09:38:16
ja również trzymam kciuki!!! co do męża to mam tak samo, nie lubi słodyczy a wszystko znika z domu pan zielony jeśli chodzi o dzieci to mogę wziąć całą gromadkę wesoły a na wakacje to już w ogóle. Rodzice mieszkają na wsi, zrobili piękny "wybieg" dla wnuków z huśtawką i piaskownicą, a mama uwielbia się nimi zajmować, więc dodatkowa 10-tka nie zrobi jej chyba różnicy pan zielony



http://picasaweb.google.pl/cdromek2007/KolczykiOfelci#
katarzynapo
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Łódź
#447090 10.02.2010 09:52:38
Ofelciu, trzymam Cie za słowopan zielonypan zielonypan zielony
Reklama



ofelcia
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Świdnik
#447096 10.02.2010 09:57:14
ok wesoły ale jak znam życie po 2 dniach rozłąki z pociechami byście płakały w poduszkę jak bobry!!!!
pan zielony



http://picasaweb.google.pl/cdromek2007/KolczykiOfelci#
katarzynapo
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Łódź
#447101 10.02.2010 10:00:11
dobra, dobra Ofelciu, widzę oznaki kapitulacjiwesoływesoływesoły
ofelcia
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Świdnik
#447127 10.02.2010 10:34:46
no co Ty wesoły



http://picasaweb.google.pl/cdromek2007/KolczykiOfelci#
lynette_scavo
poziom 2
Użytkownik
#447144 10.02.2010 11:19:57
co porabiałam? sesja egzaminacyjna mnie zaskoczyła.... największą ochotę na słodycze mam zawsze wieczorem, nie rano. To jest chyba dziwne z medycznego punktu widzenia, do organizm energii i cukrów akurat rano powinien potrzebować. A co do sesji- prawdziwą zmorą sa automaty ze słodyczami na uczelni...
Marticzi
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: xxx
#447149 10.02.2010 11:26:49
My z mezem tez najczesciej zasiadamy do filmu i musimy miec przy sobie coniecowesoły ale staram sie juz ograniczac bo w pewnym momencie chyba juz to byla przesadawesoły hih



................
Satu
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#447172 10.02.2010 11:45:10
my też tak mamy, ale ostatnio zastąpiliśmy to co słodkie i solone, owocami lub chipsami bananowymi wesoły (chociaż one też z cukrem są...)
lynette_scavo
poziom 2
Użytkownik
#447280 10.02.2010 13:21:53
wg mnie w słodyczach nie ma nic złego, w końcu są przepyszne...oczywiście przy odpowiedniej ilości ruchu. moim problemem jest ostatnio brak ruchu (brak czasu, choroba) i nieumiarkowanie w jedzeniu..jak zaczne, to cała paczka czipsów, paluszków, ciastek...do końca
Marticzi
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: xxx
#447323 10.02.2010 14:28:26
Tak, my tez mamy jakies banany suszone,ale ja nie lubie. wole jablka suszone. Wlasnie chyba musze sobie zrobic, bo teraz sezon grzewczy a podobno mozna poukladac plasterki na kaloryferachwesoły



................
Satu
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#447340 10.02.2010 14:53:08
widziałam takie w Biedronce, ale jeszcze nie kosztowałam...
illusionka
poziom 5

Użytkownik
#447371 10.02.2010 15:30:24
Hej dziewczyny. U mnie problemu słodyczy praktycznie nie występuje. Od czasu do czasu zjadam coś słodkiego. kosteczka czekolady to dla mnie mega słodycz i muszę zjeść po niej kawałek kiełbasy żeby mnie nie mdliło. Dla mnie prawdziwym odwykiem by było odmówienie sobie mięsa. Wstyd się przynać ale jestem mięsożerna pan zielony



"Życie nie jest mierzone liczbą oddechów,ale liczbą momentów, które zapierają nam dech w piersiach"
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!