Ja generalnie z moim Michałem zazwyczaj lądujemy gdzieś pod namiotem - takie skrzywienie po harcerstwie nam zostało
Ale są to zawsze najwspanialsze chwile - lasek, jeziorko, cisza i spokój i dużo snu i odpoczynku
Uśmiech to taka krzywa, która wszystko prostuje