to ja w sprawie odchudzania dorzucę swoje trzy grosze :-)
w sumie pewnie nie jest to nic odkrywczego...
przeczytałam ostatnio, że im później się zje pierwszy posiłek tym gorzej dla odchudzania..
jeśli zje się ze 3 godziny albo więcej po wstaniu to organizm jest zaprogramowany na gromadzenie bo przecież od razu nie dostał energii w postaci jedzenia i się zabezpiecza zapasami ;-)
poza tym zwalnia metabolizm i organizm spala mniej niż gdyby dostał porządne śniadanko.
mnie samej jest czasem ciężko tą zasadę stosować ale naprawdę ma to sens
a co do błonnika to też polecam! ja jem akurat granulowane otręby z jogurtem. w ogóle to chciałabym zgubić resztki sadełka zimowego z okolic brzucha
poza tym lipcowa uroczystość się zbliża ^_^
w sumie pewnie nie jest to nic odkrywczego...
przeczytałam ostatnio, że im później się zje pierwszy posiłek tym gorzej dla odchudzania..
jeśli zje się ze 3 godziny albo więcej po wstaniu to organizm jest zaprogramowany na gromadzenie bo przecież od razu nie dostał energii w postaci jedzenia i się zabezpiecza zapasami ;-)
poza tym zwalnia metabolizm i organizm spala mniej niż gdyby dostał porządne śniadanko.
mnie samej jest czasem ciężko tą zasadę stosować ale naprawdę ma to sens
a co do błonnika to też polecam! ja jem akurat granulowane otręby z jogurtem. w ogóle to chciałabym zgubić resztki sadełka zimowego z okolic brzucha
poza tym lipcowa uroczystość się zbliża ^_^
Good things come to those who wait.