Satu, też mam takie napocząte książki.

Wiele jest takich, że smęcą na początku i nie mam cierpliwości czasem przebrnąć dalej.

Teraz czytam prezent od siostry (sprzed nie wiem ilu wieków

) "Po prostu razem". Takie se po "Millenium". Teraz to już chyba żadna ksiązka po tym gigancie nie sprosta moim wymaganiom. Ale będę niestrudzenie dalej.
